samedi 19 novembre 2016

5 francuskich filmów, które warto zobaczyć.

Kolejny miesiąc i kolejny projekt Klubu Polki na Obczyźnie. Listopad upływa nam pod znakiem kinematrografii. Frakcja francuska jest dosyć liczna, więc ciężko mi było wybrać filmy, które jeszcze nie zostały zaprezentowane przez inne Klubowiczki. Nie udało mi się uniknąć powtórzeń, ale postanowiłam, że nie napiszę Wam o różnych, znanych filmach, a przedstawię Wam raczej filmy jednego z moich ulubionych aktorów: Pio Marmai. 




dimanche 16 octobre 2016

5 ważnych dla mnie miejsc

Kolejny miesiąc i kolejny projekt Klubu Polki na Obczyźnie. W tym miesiącu piszemy o 5 najważniejszych dla nas miejscach.
Długo zastanawiałam się jakie miejsca Wam przedstawić. Jednak doszłam do wniosku, że jest ich tak wiele, że rozdrabnianie się na pojedyncze budynki czy parki nie ma za bardzo sensu. Nie znaczy to jednak, że nie zabiorę Was w bardziej szczegółową podróż po moich ulubionych miastach.


samedi 8 octobre 2016

Le Rouge et Le Noir - l'Opera Rock

Najlepsze niespodzianki to te, które przychodzą znienacka, spadają z nieba i do tego okazują się niezwykle trafione. Wiem, że już z definicji, niespodzianki są... niespodziewane, ale dla mnie istnieje jeszcze kilka subiektywnych rozgraniczeń. Na przykład na niespodzianki oczekiwane i te nieoczekiwane. Mój ostatni wypad na Le Rouge et Le Noir w teatrze Le Palace był właśnie taką nieoczekiwaną niespodzianką, do której podeszłam trochę sceptycznie, a która okazała się niezwykle udana.


mardi 27 septembre 2016

Co się odwlecze...

Premiera Nuit Bouffe miała odbyć się w ubiegłą niedzielę...
I powiem Wam, że było mi cholernie ciężko kiedy myślałam o tej dacie i wiedziałam, że to jeszcze nie ten dzień kiedy moje marzenia się spełnią. Czasami myślałam nawet, że źle zrobiłam przekładając premierę. Że może lepiej by było dociągnąć to wszystko do końca, przemęczyć się. Ale z drugiej strony, bałabym się, że to wszystko padnie tuż przed premierą. Skoro w zespole było coraz większe napięcie, którego nie dało się rozładować, to czy był sens robić dobrą minę do złej gry? Tego nie wiem i nigdy się nie dowiem. 

samedi 17 septembre 2016

Na dworze Króla Artura.

Zapewne część z Was ciężko westchnęła widząc tytuł dzisiejszej notki. Śpieszę się więc by donieść Wam, że to nie o musicalu będę pisać. W tym miesiącu, razem z dziewczynami z Klubu Polki na Obczyźnie piszemy o legendarnych i baśniowych stworach występujących w naszych krajach.
Początkowo chciałam Wam opowiedzieć trochę o postaciach, które dobrze znacie: o Kopciuszku, Pięknej i Bestii czy Czerwonym Kapturku, ale nie są to stricte francuskie postacie. Dlaczego więc nie opowiedzieć Wam o dwóch postaciach z legend arturiańskich, które w większości filmów o Królu Arturze determinują zachowanie władcy?