lundi 10 octobre 2011

Dilemme...?

Nie lubię tego...
Kilka lat temu postawiłam wszystko na jedną kartę.
A teraz wystarczyło jedno słowo jednej osoby... jedno spojrzenie... żeby mocniej zabiło mi serce... żeby pewne rzeczy przestały się liczyć... żebym zatęskniła za tym, co zostawiłam za sobą obiecując sobie, że nie wrócę do tego.
Tylko, że ja tak bardzo chcę wrócić. Jeszcze raz poczuć to uczucie. Zrealizować stare marzenia.
Życie jest skomplikowane... Próbowałam połączyć dwie drogi... Nawet mi to wyszło. Tylko, że bardziej skupiłam się na jednej, pewniejszej... I przez długie 4 lata mnie to satysfakcjonowało... I satysfakcjonuje nadal.

Tylko, że jedno słowo starczyło żebym zatęskniła za sceną...