lundi 9 janvier 2012

Fotorelacja - Fraulein Sally Bowles

Prezentuję Wam fotorelację z Sylwestra. Teoretycznie impreza miała być w stylu lat 20/30, a wyszło jak zwykle i tylko 2 osoby postawiły na odjechane stroje (siostra kumpla i ja). Przebrałam się za Sally Bowles z Cabaret. Na początku miała to być sukienka z piosenki Ne dites rien a maman, a w końcu wyszedł mi miszmasz. Mam nadzieję, że ten rok będzie tak szalony jak Sylwester ( ale może niekoniecznie w towarzystwie 5 Łukaszy ;)). Nie mam jeszcze wszystkich zdjęć, więc brakuje dwóch imprezowiczów. ;)


Rajstopy, które kupiłam we Francji specjalnie na Cabaret we wrześniu, zakończyły swój żywot w Sylwestra. Ale wyglądały świetnie!

A tu się bawiliśmy. Uwielbiam salon Łukasza.

Łukasz - nasz gospodarz i mój najlepszy przyjaciel, krytyk, podpora i tak dalej. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie i to jest prawda.

Ola "Ty palisz?!" i Łukasz - mój Emcee. :)

Asia - siostra Łukasza. Wszystkie boa i pióra z nich należały do niej.

Voici pour vous Fraulein Sally Bowles - tzn. mnie. ;)

I w wersji portretowej.

I pozowanej. Mam jeszcze inne zdjęcie pozowane, ale nie nadaje się do umieszczenia na blogu. ;)

Ola, wachlarz i ja.

I tańczymy!

Zdjęcie znane jako: Clyde & Sally.

Powiedziałam Łukaszowi, żeby zrobił mi coś do picia wg własnego uznania. Ilość wódki w tym drinku zobaczyłam dopiero, gdy Łukasz przygotowywał mi drugiego. Rano byłam martwa.

Łukasz, Asia i Ola.
Łukasz i ja w wersji Emcee & Sally.

Grupowo.

Emcee & Sally.