dimanche 10 juin 2012

Facebookowe mądrości.

Z dedykacją dla moich przyjaciół. :)

Uwielbiam Facebooka!
Kto go nie uwielbia swoją drogą?

Uwielbiam go za to, że mam kontakt z osobami, z którymi chcę mieć kontakt i w każdej chwili mogę się z nimi skontaktować.
Uwielbiam go też za to, że moja tablica/ściana/timeline służy mi za taki specyficzny pamiętnik. Moi znajomi umieszczają tam to, co jest warte zapamiętania. Ja sama to robię na ich tablicach. Od czasu do czasu przeglądam swój profil i znajduję różne perełki.  Są to bardzo specyficzne żarty, które rozumieją dwie, góra trzy osoby, i które przyprawiają nas ciągle o napady śmiechu.

Ostatni taki przegląd zrobiłam dzisiaj o 3 nad ranem i oto co znalazłam:

Zaklaszczmy w dłonie i krzyknijmy jego imię! - To na trzy cztery!

Jeszcze pół roku i będziesz krzyczeć. Gwarantuje Ci, że nie przez okno.Za to po francusku. - jeszcze 3 miesiące. ;)

Widzisz jaką mam luksusową wyobraźnię. Mniejsza o miejsce, liczy się ten moment. I ten dźwięk. - luksusowa wyobraźnia jest warta miliony.  

Takie dupy nie mogą się marnować. - To zbrodnia!

Ma pani wolną rękę by zaspokoić klienta. - Mistrzyni braku koncentracji. 

A to już nie z mojego. Publikuję za pozwoleniem kumpeli.

K.- no k***, no nie... nie ogarniam go...
A.- no ja k*** też
K.- no k***
A.- k**** to mało powiedziane
K.- on jest bardziej pojeb***, niż...k***, nawet nie ma do kogo go porównać.
A.- cóż... on jest jedyny w swoim rodzaju i to jest k**** najgorsze.(...) po mimo całego jego nieogarnięcia, jest magiczny jak jednorożec.


 Absolutnie uwielbiam teksty osób, które mnie znają i mam niesamowitą przyjemność wyobrażając sobie miny osób, które mnie nie znają, a chce im się to czytać. :) Mężczyźni z wewnętrznym arabem są magiczni jak jednorożce. To nie ulega wątpliwości. Następnym razem trochę więcej o tym napiszę.

Dziś kapituluję z bieganiem. Nogi odmawiają mi posłuszeństwa. Wracam do łóżka, do mojej książki.

O 3 nad ranem już świtało...