vendredi 8 juin 2012

Zapomniana piosenka.

Dotrzymałam wczorajszego postanowienia. Poszłam biegać. Nawet nieźle mi poszło jak na moją kondycje na poziomie 0 i wrodzonej niechęci do biegania. W dodatku mam wewnętrzną satysfakcję, że pokonałam swoje słabości - biegłam mimo bólu łydek. Stanęłam dopiero, gdy przestałam panować nad oddechem i poczułam ból w gardle. Przebiegłam tylko 1,4km, ale wierzę, że jutro będzie więcej. :)

Poprawa kondycji to jedno z moich przedwyjazdowych postanowień.

Moje tatę wzięło dziś na wspomnienia i po powrocie z joggingu zastałam Facebooka zasypanego piosenkami The Kelly Family, więc też zaczęłam sobie wspominać. To moje dzieciństwo. I znalazłam w końcu piosenkę, do której teledysk utkwił mi w pamięci kiedy miałam 5 lat i nie opuszczał aż do dziś. Pamiętałam z tego teledysku tyle, że akcja rozgrywa się w dawnych czasach, dziewczyna zakochuje się, ale ta miłość jest zakazana, więc skacze z okna i umiera. Szukałam tej piosenki już wcześniej, ale nie pamiętałam tytułu.

A oto i on. :) The Kelly Family First Time.