mercredi 13 juin 2012

Nic.

Dziś mam taki dzień, że czegoś mi się chce, ale nie wiem czego.
Ambitnie tak. Nie wiem czy mam ochotę doczytać te 9 stron trzeciego tomu Nędzników, czy obejrzeć film czy porobić coś innego. A jak film to jaki... Komedia, dramat, musical? Nawet malowanie paznokci ulubionym szmaragdowym lakierem mi nie idzie... Siedzę więc z mokrymi pazurami i oglądam po raz setny Betisier Very Bad Blagues.




Ulubiony moment zaczyna się na 7:36. ;)