jeudi 28 juin 2012

Zabawa w owoce.

Na Facebooku znowu zaczyna się zabawa, która ma na celu wzbudzić świadomość zagrożenia rakiem piersi. W tym roku panowie mają zastanawiać się czemu kilka kobiet na Facebooku wstawia w status owoce. Nie wiem jaki jest związek między rakiem piersi, a wstawianiem owoców w status, ale ok. Niech im będzie. Na pewno to nikomu nie zaszkodzi.
Ani nikogo nie wyleczy.

Ja się nie bawię. Bo mi się nie chce. Ale wiem, że dostanę jeszcze kilka wiadomości tego typu. Tylko, że za każdym razem musiałabym wybierać inną odpowiedź, bo jedna mnie nie satysfakcjonuje.
Może popsuję komuś zabawę, ale pozwolę sobie wkleić tutaj odpowiedzi do zabawy i je trochę skomentować. Owoce mają symbolizować status związku.

BORÓWKA - wolna - Nikt mnie nie przykuł do łóżka, więc z założenia jestem wolna. Swoją drogą nawet kiedy jestem w związku czuję się wolna.

ANANAS - to skomplikowane - Z reguły relacje damsko-męskie są skomplikowane. Zaczynając od zwykłego ona zawsze może, ale nie zawsze chce, a on zawsze chce, ale nie zawsze może.

MALINA - nie chcę/nie mogę się zaangażować
- Bo po co?

JABŁKO - zaręczona - Szczere kondolencje. Mam nadzieję, że pierścionek był odpowiednio drogi i że nie był nim ciążowy brzuch. Facebook przepowiada już, że przyszły rok będzie rokiem ślubów wśród moich znajomych. Nie wybiorę się na żaden, ale chętnie będę obserwowała rozwój akcji na Facebooku. Jedna koleżanka z dzieciństwa pobiła rekord - rozwód po 12 miesiącach.

WIŚNIA - w związku - Nie mam nic do tego statusu, chociaż w jednym wypadku robi mi się słabiej.

BANAN - mężatka - Mam nadzieję, że po 20 latach mąż nie będzie jedynie dekoracją wytartego fotela.

AWOKADO - jestem tą lepszą połówką - Czym byliby mężczyźni bez kobiet?

TRUSKAWKA - nie mogę znaleźć mojego Księcia z Bajki - Książę z bajki jechał już do Ciebie, ale spadł z konia, uderzył się w głowę i zapomniał, gdzie miał dojechać. Tak... Mój, ewidentnie, spadł z konia i przywidziały mu się mdłe blondynki. Ale przynajmniej wiem, gdzie go znaleźć.

CYTRYNA - chcę być sama - I tak jest najlepiej! Nikt nie drze ryja sprzed telewizora ani nie narzeka, że masz PMS czy po prostu nie masz ochoty. Nie namawia na dziecko, nie wita w progu miną zbitego szczeniaka ani nie próbuje Ci wjechać na ambicję, kiedy już rzucisz delikwenta, a on pocieszy się byle kim.

RODZYNKA - chcę wyjść za mojego partnera - To mu to powiedz. Albo zasugeruj. Albo zajdź w ciążę. To ostatnie jest modne i skuteczne.

Mogłabym wybrać z tego 5 odpowiedzi. Zgadnijcie które.