mercredi 29 août 2012

Jupe courte et conséquences.

Walizka jeszcze nie spakowana co prawda i daleko jej do tego... Jeszcze też nie wszystko mam kupione. Jutro i pojutrze będę załatwiać ostatnie formalności.

Na razie latam w moim nowym, ulubionym ciuchu i uśmiecham się do ludzi. Mowa o dżinsowej spódniczce. I tak! Dziwi mnie to, bo nie przypuszczałam, że kiedyś w mojej garderobie zawita spódniczka. A krótka spódniczka ma swoje konsekwencje.




Chyba się wybiorę na ten spektakl...

2 tygodnie temu postanowiłam sobie, że przez rok nie będę obcinać włosów*. Zobaczymy, co mi z tego wyjdzie, ale na razie nie jest źle. Tak naprawdę chcę zobaczyć jak moje włosy będą się zachowywać i czy nadal będę miała loczki.

*oprócz grzywki.