dimanche 30 septembre 2012

Cafe.

Wczoraj w restauracji, odwiedził mnie pan F. Wybrał dość niefortunny moment, bo akurat w niezbyt elegancki sposób rozprawiałam się z moją sałatką. Przypuszczam, że miałam dość zabawną minę, kiedy spojrzałam na niego nie będąc pewna czy dobrze rozpoznałam głos, który właśnie zadał mi pytanie.

F: Ca va Agnes?
Moi: Ca va, et toi?
F: Ca va. En fait... Tu as deja fini ton boulot?
Moi: Non, je suis en pause. Je reprends dans 20 minutes.
F: Ah bon... J'esperais que tu me servirais un cafe.
Moi: Desolee. Tu peux attendre 20 minutes.

A wszystko z uroczym uśmiechem.

Pan F. został obsłużony przez koleżankę, a ja dokończyłam moją sałatkę.

Po powrocie do domu, w mojej skrzynce mailowej zastałam plan zajęć na pierwszy trymestr.


6 godzin Jeu et Interpretation... zapowiada się ciekawie... O Mime i ilości wolnego nie wspominając.