lundi 10 septembre 2012

Etudiante-comedienne!

Tak, już oficjalnie zaczynam moją przygodę z teatrem francuskim. Oficjalnie jestem studentką Centre des Arts de la scene. I nawet zagrałam już swój pierwszy spektakl w ubiegły piątek na zakończenie 3-dniowego stażu próbnego. Był to fragment monodramu Une femme seule.

Sezon teatralny już rozpoczęty. W ubiegłym tygodniu byłam na Pakistan check point w Theatre de Belleville (nie podobało mi się), a jutro idę na Cherie, il faut qu'on parle do Theatre de la Main d'Or. No i równo za tydzień Fais-moi une place w Theatre des Beliers Parisiens.
W ubiegły czwartek powlokłam się po stażu na Montmartre żeby zobaczyć, gdzie jest Theatre des Beliers Parisiens. Pod teatrem wpadłam na pana F. Ucieszyłam się niezmiernie. Następne spotkanie w tym samym miejscu za tydzień.

A teraz kilka zdjęć z ubiegłego piątku, kiedy pani A. przyjechała do Paryża.

Pierwsza paryska rudera jaką widziałam, ale schody mnie urzekły.

Co to za miejsce?

Kto czytał lub oglądał Nędzników powinien wiedzieć, co działo się na rue Plumet.

Reklama w musicalu 1789, les amants de la Bastille? Nie! Reklama karty Navigo.

I jeszcze trochę spod Łuku Triumfalnego.

Co jest tak właściwie symbolem Paryża?

Fontanna za teatrem Marigny.
Pani A. spodobał się Garfield na mojej koszulce.

Prawie słit focia z panią A. Skromnie stwierdzam, że Paryż mi służy.

Pan Ł. i ja, czyli dwa nowe paryskie nabytki.

Gdzieś za teatrem Marigny...

... czają się potwory.

Parisienne Heureuse avec son medium pink bag. ;)