dimanche 2 septembre 2012

Nouvelle Parisienne.

Jak powiedział Sacha Guirty:

Être parisien, ce n'est pas être né à Paris, c'est y renaître.

I jakby to powiedział Vincuś:

W poprzednim wcieleniu byłaś Paryżanką.

Dojechałam, prom nie zatonął, autostrada była pusta. Mieszkanie sympatyczne, okolica też, szafy pojemne, a ja się czuję jakbym nigdy nie opuszczała tego miasta. Czuję się po prostu świetnie.  Tyle na dziś. Wczoraj świętowaliśmy z Ł. mój przyjazd, a dziś znowu się spotykamy o 12. Czas się szykować.

Calais przywitało mnie słońcem.
Moje nowe chez moi też.

Kto zgadnie gdzie byłam? (odpowiedź niżej)

Mówi Wam coś ten budynek?

Ulubiony środek transportu.

Odpowiedź do zdjęć powyżej. Opera Garnier (ta od Upiora w Operze).