lundi 8 octobre 2012

Le miel est primordial!

Dopadła mnie jesień. A wraz z nią moje coroczne, jesienne zapalenie gardła. Tak więc siedzę w domu pod kocykiem i piję litry herbaty z miodem.

Właściwie to piję litry miodu z herbatą.

Mam silne postanowienie żeby dbać o moje struny głosowe. W pracy używam ich dosyć intensywnie. Zwłaszcza kiedy przy Centre Pompidou jest jakiś koncert, a ja próbuję go przekrzyczeć, tak jak w ubiegłą sobotę podczas Nuit Blanche.
Na scenie też dużo mówię.
Dlatego też zrezygnowałam z napojów gazowanych. Piję tylko wodę i soki. I herbatę z miodem. Z duuuuużą ilością miodu, który wpływa kojąco na gardło.

W każdym bądź razie mam nadzieję, że do jutra moje gardło poczuje się lepiej i będę mogła grać.