mardi 13 novembre 2012

Je suis chercher venu mon treillis !

Ferie feriami... Były minęły... ale kiedy spotkaliśmy się z moją grupą (i nie tylko) pod szkołą po prostu zwariowaliśmy z radości. Niby tylko 2 tygodnie rozłąki... Ciekawe co będzie po wakacjach.
Ogromnie się cieszę, że wróciłam na zajęcia (mimo że kompletnie nieprzygotowana). Tego mi było trzeba po prostu!

Na mimie ruszyliśmy z kopyta. Ćwiczenia są coraz trudniejsze i trzeba zaangażować całe ciało oraz mimikę. W końcu z każdym tygodniem coraz bliżej nam do profesjonalizmu, a coraz dalej do amatorszczyzny. Pracowaliśmy też nad słynnym moonwalk, który został wymyślony przez Marcela Marceau. I powiem Wam, że to wciągające ćwiczenie!

Potem wpadliśmy bezpośrednio w próby do Roberto Zucco.
Sztuka ciężka, ale daje nam wiele możliwości pod względem rozmieszczenia na scenie. Adriano każdą scenę powtarzał przez minimum 20 minut, co wyczerpywało nas totalnie. I dzięki temu padł tekst tygodnia: Je suis chercher venu mon treillis! Dzięki Moby'emu, który gra rolę tytułową, wszyscy spłakaliśmy się ze śmiechu.

Uciekam do wiersza Baudelaire'a i do lektury obowiązkowej: La Grammaire de la diction francaise. Przeszłam przez wiele książek ze słowem grammaire w tytule, ale nigdy przez gramatykę dykcji.

A na koniec mały cytat z mojej sztuki. Bo wszystkim, którzy ją czytają się podoba. Może i Wam się spodoba.

Je croyais, comme elle, que le cabaret serait un bon début, mais il m’a privé de tout ce dont il aurait pu me priver. Et elle m’a rendu ce qu’il m’avait pris. Elle était mon rêve.