mercredi 12 décembre 2012

Roberto Zucco J-3

Gołym okiem widać, że jesteśmy już po generalnej i gramy za kilka dni.
To była najgorsza próba w życiu. Nic nie szło, skupienie na poziomie zerowym, tekst... no cóż...
Fabian pocieszył mnie mówiąc, że jeśli generalna wyszła źle to znaczy, że spektakl się uda. Innej możliwości nawet nie ma! Nie mogę grać źle, skoro ON będzie na widowni.

Po zajęciach kopnął mnie niezwykły zaszczyt: Fabian pofatygował się i przyjechał po mnie pod szkołę. Zapowiedział mi to rano, więc nie było niespodzianki, ale zrobiło mi się miło. A jeszcze bardziej, kiedy dowiedziałam się, że ugotuje mi kolację.
Podczas kolacji (która była przepyszna) poruszyłam, między innymi, temat nagrań ze spektakli. Mówisz i masz! Fabian był gotowy pożyczyć mi płyty, które mnie interesują (Cabaret, Hair, Bonnie & Clyde), ale nie miałabym jak obejrzeć. Więc postanowiliśmy obejrzeć coś razem. Drogą losowania padło na Bonnie & Clyde. Mnie spektakl wciągnął, w przeciwieństwie do właściciela nagrania, który potraktował moje kolana jak poduszkę i po jakimś czasie smacznie chrapał. Aż żal było budzić...

Poniżej zamieszczam kilka fragmentów z Bonnie & Clyde, które można znaleźć w Internecie.