lundi 28 janvier 2013

Estoy feliz que estes en mi vida.

Kilka dni temu pisałam, że uczę się pewnego języka obcego. Oczywiście chodziło o hiszpański. Pan Ch. strasznie mi wjechał na ambicję pod tym względem, kiedy ostatnio zaczął mi pisać smsy po hiszpańsku, a ja nie byłam w stanie mu odpowiedzieć. Rzuciłam więc portugalski, bo i tak nie mam z kim pogadać (no chyba, że z mamą Fabiana...) i zaopatrzyłam się w zestaw książek do hiszpańskiego. Po szybkim powtórzeniu podstaw, w końcu udało mi się wyrzeźbić parę smsów. O dziwo! Bez błędów!

ALE nie bez powodu zaliczyłam ten post do kategorii Język francuski.
Takie posty zdarzają się tu niezwykle rzadko. Po prostu siedząc z nosem w książce zauważyłam COŚ i doznałam olśnienia.
Mianowicie...
Od jakiegoś czasu wróciłam do udzielania korepetycji z francuskiego. Moi uczniowie to Polacy, którzy siedzą w Paryżu od kilku lat, ale wpadli w przekleństwo emigracji, czyli otoczyli się swoimi rodakami. Pracują z rodakami, rozmawiają z rodakami, spędzają czas z rodakami... Przez to nie mają jak nauczyć się języka. W ten sposób mam 3 uczniów zupełnie od podstaw, z którymi zaczynałam od alfabetu. Przyznaję, że kategoria: uczniowie od podstaw nie jest moją ulubioną. Wolę uczniów, którzy już coś wiedzą, mieli jakąś styczność z francuskim i mogę ich prowadzić dalej. No ale tak się trafiło, tak zostało.
Cała trójka, na hasło: elizja robiła wielkie oczy i nie bardzo wiedziała jak ugryźć temat. Bo dlaczego skraca się te wszystkie e i mówi się J'ai, a nie Je ai. Po długich przemowach, że dwie samogłoski, że hiatus, że dyftong, że tak jest, w końcu przyjmowali to do wiadomości.
W sobotę, siedząc w pierwszych rozdziałach książki do hiszpańskiego, gdzieś między akcentowaniem a rodzajnikiem określonym, zauważyłam wyjaśnienie jednej z reguł: w języku hiszpańskim, tak jak we francuskim samogłoski a, o, e są silne, u, i są słabe. Zaczęłam analizować jak to przedstawia się we francuskim i doszłam do wniosku, że stąd pochodzi skracanie: dwie silne samogłoski nie mogą stać obok siebie. Sprzedałam tę regułę moim dwóm uczennicom: zrozumiały bez problemu.

Może to nie jest jakaś cudowna reguła i nagłe olśnienie. Może gdzieś mi to umknęło w trakcie mojej nauki, ale z tego co pamiętam to zawsze słyszałam regułę: bo 2 samogłoski nie mogą stać obok siebie.

Ucząc się hiszpańskiego nauczyłam się czegoś nowego o francuskim... SMS z tytułu poszedł oczywiście do zaintersowanego Hiszpana (eM - wyjaśnię Ci to jak się spotkamy). Odpowiedź dostałam po francusku.