mercredi 13 février 2013

Beau Malheur

Pan Emmanuel Moire zaprezentował swój nowy singiel.
Przyznam, że od czasu jego wygranej w Danse avec les stars, zrobiło się go za dużo i przestałam się interesować tym, co robi. Brakowało mi też na to czasu. Poza tym chyba wyrosłam z bycia jego fanką i po prostu nie satysfakcjonuje mnie artystycznie. Teraz mało co mnie satysfakcjonuje, więc...
W każdym bądź razie, część moich francuskich znajomych, którą poznałam na jakichś forach poświęconych Moire'owi, od jakiegoś czasu bardzo ekscytowała się na facebooku, tym, że w końcu wydaje płytę. Odliczają dni do 18, bodajże, lutego, kiedy singiel wyjdzie oficjalnie. W sumie nie tylko oni. Z tego, co widzę, to prasa i serwisy internetowe też się tym ekscytują.
Emmanuel Moire zrobił jednak niespodziankę swoim fanom i już dziś można posłuchać pierwszego singla, Beau Malheur, z jego nowej płyty.

Przyznam, że przed kliknięciem na play, modliłam się żeby nie zaatakowało mnie jakieś umcy umcy. Tak jak to było w przypadku Adulte & Sexy 4 lata temu. Na szczęście nic takiego się nie stało.
Pierwsze wrażenia? Miło jest usłyszeć Manu. I miło jest go usłyszeć w prostej piosence, bez umcy, umcy i innych dziwnych efektów ani deklaracji.
Kolejne wrażenia? Brawo dla Yanna Guillon za słowa. Jeśli cała płyta będzie taka, to chętnie ją kupię. Na moje podróże metrem będzie idealna. Tytuł trochę... pompatyczny...

Żeby powiedzieć coś więcej, poczekam aż wyjdzie cały album. Nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca.
Jedyne, co mnie... można powiedzieć, martwi, to to, że wydaje mi się, że Moire znowu źle wstrzelił się z tą płytą. Może i jest na fali po Tańcu z gwiazdami, ale wydaje płytę w tym samym czasie co Florent Mothe. Jeśli miałabym wybrać któregoś z panów, to chyba bardziej skłaniałabym się w stronę Florent i jego Je ne sais pas.

Beau malheur możecie posłuchać na oficjalnym facebooku Emmanuela Moire.