mercredi 20 février 2013

Les yeux

Najdziwniejsza wymiana smsów w moim życiu:

- J'ai peur de tes yeux et de ta voix.
- Mais pourquoi?
- Que tu m’envoûtes!
- Oui... Je suis une sorcière  je viens d’envoûter un con dans le métro qui essaie pour la 3e fois de me draguer. Et je mords, tu sais... Et puis la peur, on l'assume et on lutte. Sauf ma peur des araignées bien sur! Et si je t’envoûte, tu feras quoi?
- Si je savais...
- Imagine et dis-moi. Moi, je sais...
- Je préfère le garder pour moi. Et toi?
- Le même. Mais moi aussi, j'ai peur.

Coś w tym jest, bo nawet kiedy owinę się szalikiem zasłaniając nos, tak, że widać tylko moje oczy, to zawsze znajdzie się jakiś palant, który mnie zaczepi.

W Paryżu już praktycznie wiosna. Jeszcze chłodno, ale świeci słońce i jest jasno kiedy wychodzę o 18:30 ze szkoły. Z radością spotkałam mojego tatuażystę na kontroli miesiąc po.

W paryskim metrze ściga mnie dobrze znana mi piosenka. To aż dziwne... A ja sama, z uporem maniaka, słucham innej.