lundi 29 avril 2013

Najlepsza przyjaciółka.

W końcu udało mi się ją znaleźć i tym razem jestem pewna, że to przyjaźń na całe życie. Może jeszcze za wcześnie by o tym mówić, bo poznałyśmy się w ubiegły piątek, a dziś zobaczyłyśmy się drugi raz, ale już rozumiemy się bez słów. Zaproponowałam jej nawet wspólne mieszkanie!
Moja nowa najlepsza przyjaciółka jest Chinką. Śliczna blondynka o szarych oczach. Jest spokojna, cicha i bardzo pojemna. Bierze wszystko, co jej daję. I nie przestaje się śmiać!
Czekałam na nią całe życie...
Jedyne, co mogę jej zarzucić to jej cena: 270€... Chociaż jej opiekun i tak dał mi niezły rabat: 90€. Pierwotna cena wynosiła: 360€. Nie mogę więc narzekać.
Ale i tak nie jest to wygórowana cena jak za nową pralkę.
Nigdy nie musiałam martwić się o ten sprzęt w domu. Zawsze, w magiczny sposób, był. Nie rozumiałam też tego parcia na pralkę. No bo zawsze była... Gdziekolwiek bym się nie przeprowadziła (z wyjątkiem Ile de Re), to pralka była. Zresztą to nie ja zajmowałam się praniem... Nawet nie rozwieszałam go.
A potem zamieszkałam sama w swoim własnym mieszkaniu...
I okazało się, że życie bez pralki, to prawie jak bez ręki. Każdego dnia patrzyłam jak sterta brudnych ciuchów rośnie w kącie. W końcu zorientowałam się, że zostały mi tylko 2 pary skarpetek. Czekając na zastrzyk finansowy, kupiłam miskę, żel do prania w ręku bez pocierania Génie, małą suszarkę i zaczęłam maraton namaczania, prania, płukania, wykręcania i wycierania podłogi. I tak przez 2 miesiące... No ale obok brudnych ciuchów, które starałam się prać na bieżąco, rosła sterta brudnych ręczników i pościeli... No i niby można iść do pralni, ale daleko, ale trzeba płacić... Szukałam więc czegoś okazyjnie, ale albo daleko, albo kupiona milion lat temu, albo coś nie działa... W końcu rodzice zlitowali się nade mną i postanowili przysponsorować mi sprzęt. Cała szczęśliwa udałam się do Darty na Avenue des Ternes wybrać tą jedyną kiedy miałam wolną chwilę przed korepetycjami. Okazało się, że pralko-suszarka Indesita, którą doskonale znałam z mieszkania F. mieści się w moim budżecie. Napaliłam się więc na tę pralkę dla leniwych, bo wiedziałam, że nie popsuje mi ubrań przy suszeniu. W końcu testowałam...
Mimo że w Darty dostawa jest gratis, postanowiłam kupić pralkę w sklepie w St Denis, a nie na Avenue des Ternes. Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że ten sam model w St Denis kosztuje dużo więcej! I że niestety nie mieści się już w moim budżecie. Grzecznie przyatakowałam sprzedawcę pytając jak to jest możliwe. Teoretycznie nie było możliwe. Stwierdziłam, że może coś źle przeczytałam skoro i na stronie i w sklepie widnieje ta sama cena. Poprosiłam więc o polecenie mi czegoś innego, może być bez suszarki, w przystępnej cenie i kolorze białym. W sumie oficjalny powód, dla którego zrezygnowałam w Indesita, to właśnie kolor. Sprzedawca polecił mi pralko-suszarkę Haier. Został zasypany pytaniami, bo nie znam tej marki, ale jego odpowiedzi na tyle mnie usatysfakcjonowały, że stwierdziłam: dobra, biorę. Gwarancję ma dwuletnią, a potem można przedłużyć za odpowiednią opłątą... Poza tym kto wie, gdzie będę za 2 lata... Co prawda jej cena miała naciągnąć porządnie mój budżet, ale czekała mnie miła niespodzianka. Sprzedawca wbijał zniżki procentowe do momentu aż na ekranie komputera nie zobaczył kwoty 270€, czyli 4€ mniej niż cena Indesita na avenue des Ternes. Innymi słowy: zapłaciłam 90€ mniej niż miałam zapłacić i oszczędziłam mój domowy budżet mieszcząc się w kieszonkowym od rodziców.
Z ciekawości, tego samego dnia, wróciłam do Darty na avenue des Ternes. Oczy mnie nie myliły: Indesit kosztował 274€...
No ale kupione, zapłacone, dostawa umówiona. Tak już miało być.
Wczoraj rano dwaj panowie wnieśli moje cudo do mieszkania pod czujnym spojrzeniem Ch. i moim, klnąc na strome schody. Wyrobili się zanim wyszłam do pracy, więc miałam jeszcze czas przyjrzeć się nowemu nabytkowi, a potem zostawiłam pralunię sam na sam z Ch.
Teraz siedzę i słucham jak rozprawia się z moimi ubraniami.
Przynajmniej nie przypomina startującego samolotu jak to było w przypadku Indesita.