lundi 20 mai 2013

Et bien...

Na blogu zapanowała cisza. I potrwa ona jeszcze jakiś czas... Konkretniej do końca maja.
Między wizytą przyjaciółki z dzieciństwa, spotkaniem z iną, przejściem France Telecom przez mój dom, wizytą taty, przygotowaniami do wyjazdu, lekcjami hiszpańskiego  i pracą, postanowiłam czegoś spróbować. Albo wyjdzie albo nie. Napiszę o tym na początku czerwca.
W każdym bądź razie jestem zabiegana...
Zatrzymała mnie tylko choroba, ale to nie przeszkadza mi pracować. Tak więc siedzę w łóżku i lecę do przodu.

A tak przy okazji: z cyklu naturalna medycyna hiszpańska.
Świeży sok z pomarańczy z miodem stawia na nogi. (1 pomarańcza = 1 łyżka miodu)
Testuję tę metodę od soboty.