mercredi 10 décembre 2014

List do Świętego Mikołaja.

Drogi Święty Mikołaju,

Jak już pewnie wiesz, byłam bardzo grzeczna w tym roku. Ale jakbyś nie wiedział, to wiedz, że jestem przygotowana na każde zajęcia na uczelni, zaliczyłam wszystkie egzaminy, przygarnęłam kota z ulicy i staram się być miła i uczynna dla wszystkich (nawet jeśli jest to czasami trudne). Ten dobiegający końca rok uważam za udany. Spełniło się trochę moich marzeń, zwłaszcza to największe: Nuit Bouffe w końcu zagościło na scenie!, poznałam sporo fajnych i wartościowych ludzi, coraz lepiej poznaję siebie i swoje możliwości.

Wiesz dobrze, kochany Święty Mikołaju, że lubię prezenty użyteczne, które posłużą mi dłużej i które nie będą leżeć bezczynnie gdzieś na półce. Moja kawalerka i tak domaga się już odgruzowania z niepotrzebnych rzeczy. Ale wiem też, że spełniasz marzenia, więc tym razem trochę zaszaleję.

Tak więc kochany Święty Mikołaju, pod choinką chciałabym zobaczyć...

1. Zegarek od Daniela Wellingtona.
Model Classic Canterbury Lady lub Classic York Lady ze srebrną tarczą.
Wiem, że wcześniej nie nosiłam zegarków, ale zdałam sobie sprawę jakie to jest upierdliwe podczas egzaminu, kiedy nie mogę sprawdzić godziny w komórce, a w sali nie ma zegara. Moje wcześniejsze zegarki szybko się psuły albo dostawałam od nich uczulenia, ponieważ tarcza nie była z domieszką niklu.

www.danielwellington.com
2. Perfumy Chanel Coco Noir.
Ok... Wiem, że może to nie jest najbardziej praktyczny prezent, ale znasz moją słabość do perfum Chanel. Wiesz również, że nie lubię kupować perfum sama sobie. Wolę je dostawać.


3. Szpilki od Minelli.
Czerwone! Bo takich jeszcze nie mam, a jestem pewna, że będą świetnie pasowały wiosną do dzinsów.

www.minelli.fr

4. Więcej asertywności, szczególnie względem moich sąsiadów.

5. Kilka fajnych gier na mojego Xboxa 360.
Wiem, że dziś kupiłam 4 gry! Ale nie pogardziłabym czymś na miarę Diablo III.

Mam nadzieję, że spełnisz te moje małe życzenia.

Do zobaczenia niebawem!