samedi 14 février 2015

Absurdy Francji 2.

Piątek 13. W domu przy bulwarze Jeana Mermoza wybuchł pożar. Nie jakiś wielki. Dom jeszcze stoi.

Z tej okazji EDF postanowił zafundować romantyczny wieczór mieszkańcom ulicy Generała Gallieni. Całej ulicy Generała Gallieni. 
Co ma bulwar Mermoza do ulicy Generała Gallieni? Nic. Ot, dwie równoległe ulice. 
Ale to takie romantyczne spędzić całe popołudnie i wieczór przy blasku świec, pod kołdrą (brak ogrzewania) pożywiając się McDonaldem, pizzą czy kebabem (kuchenka elektryczna nie działa).  
Jak za starych dobrych czasów.




---------------------------------------------------



I tym krótkim wpisem zaczynam serię Absurdy Francji, w której będę pisać o tym, co mnie czasami zaskakuje w życiu codziennym.