dimanche 15 mars 2015

Je suis Grotowski.

Pewna dziennikarka z telewizji śniadaniowej nie wiedziała kim był Jerzy Grotowski. Jej niewiedza może przeszłaby niezauważona, gdyby nie fakt, że to biedne dziewczę przeprowadza wywiady z gwiazdami teatralnymi i kinowymi światowej klasy. W dodatku podobno jest absolwentką szkoły teatralnej i przez jakiś czas była aktorką. I tu jest pies pogrzebany.

Jerzy Grotowski jest jednym z 5 wybitnych reżyserów teatralnych ubieglego stulecia, którzy mieli wpływ na tę dziedzinę sztuki. Pozostali to: Antonin Artaud, Konstantin Stanisławski, André Antoine oraz Bertolt Brecht. Oczywiście nic się nie stanie, jeśli zwykły śmiertelnik wykaże się niewiedzą w tym temacie, jednak dla osoby zajmującej się tą dziedziną na codzień, taka wiedza to podstawy na poziomie tabliczki mnożenia. Tym bardziej w Polsce. 
Powiedzmy sobie szczerze: Grotowski jest jednym z wybitnych Polaków znanych na całym świecie. Podczas gdy zagraniczne uczelnie oferują zajęcia poświęcone tylko jemu, w różnych krajach istnieją instytuty studiujące jego metodę pracy, w Polsce odszedł w zapomnienie. Jednak nawet to nie usprawiedliwia tej dziennikarki. 

Wiele osób chełpi się po tej wpadce, że nie wie kim był Grotowski. Nikt od nich tej wiedzy nie wymaga, więc nie wiedzą. Tak samo jak ja nie wiem jak zmienić klocki hamulcowe w samochodzie, bo nie jestem mechanikiem. Nie wiem, jak poprawnie przeprowadzić leczenie kanałowe zęba, bo nie jestem dentystką. Nie wiem co doprowadziło do wojny Stuletniej, bo nie jestem historykiem. 
Chcę za to, żeby lekarz wiedział co to astma i jak ją leczyć. Chcę, żeby sprzedawca w sklepie sportowym umiał rozróżnić stopę supinującą od stopy pronującej. Chcę też, żeby dziennikarka kinowa, która przeprowadza wywiady z gwiazdami światowego formatu, wiedziała kim był Jerzy Grotowski. Nie wymagam od niej wkucia całej biografii na pamięć, ale jakieś pojęcie.

Nie wiem ile mówi się o Grotowskim w Polsce. Wydaje mi się jednak, że mówi się o nim sporo skoro program układa się zazwyzaj w oparciu o historię teatru danego kraju. Grotowski zalicza się również do historii teatru powszechnego, więc zdziwiłabym się, gdyby w ogóle o nim nie wspomniano. Na mojej uczelni, o Grotowskim mówi się przynajmniej 2 razy w roku, mimo tego, że podstawą jest teatr francuski, a Francuzi wybitnych reżyserów mają na pęczki.