mercredi 9 septembre 2015

Propaganda ma się dobrze.

Nie, to nie będzie kolejny wpis o uchodźcach. Nie przedstawię nawet mojego zdania na ten temat, bo ktoś już to zrobił za mnie, a ja lepiej bym tego nie ujęła. Jeśli jednak kogoś interesuje moje stanowisko, to zachęcam do przeczytania tekstu Jasona Hunta oraz komentarzy Michała Szymankiewicza pod tym właśnie tekstem. Opowiem Wam za to o pewnym zjawisku, które obserwuję, między innymi, na Facebooku. 

Propaganda to, według Słownika Języka Polskiegoszerzenie pewnych poglądów, idei, haseł, mające na celu pozyskanie zwolenników oraz technika sterowania poglądami i zachowaniami ludzkimi polegająca na celowym, natarczywym, połączonym z manipulacją oddziaływaniu na zbiorowość. Hasło niby znane, ale często zapominane, nie? 

Odkąd problem uchodźców narasta, na Facebooku co i rusz widzę grafiki czy linki do artykułów, które opowiadają się wyraźnie za lub przeciw przyjmowaniu Syryjczyków. Nie zdziwi Was pewnie fakt, że znaczna większość tych grafik, artykułów czy nawet urywków jakichś nagrań straszy przed islamizacją Europy. Tak samo jak nie zdziwi Was to, że właśnie te negatywne materiały są najchętniej kopiowane i wywołują coś na kształt dyskusji, w których próżno szukać jakiegokolwiek śladu inteligencji, bowiem większość wypowiedzi to, np. Do gazu z nimi!, Niech wypierdalają., Polki, które sypiają z Arabusami to kurwy. i tak dalej... i tak dalej... Tak, właśnie takie wypowiedzi znazlałam w jednej z grup dla Polaków w Paryżu na Facebooku. 
Kilka osób, w tym ja, próbowało wytłumaczyć autorom tych quasi-nazistowskich komentarzy, że może warto by było sprawdzić prawdziwość informacji podawanych w filmikach, kontekst wstawianych masowo zdjęć z martwymi ludźmi i inne informacje, które pochodzą z niepewnych źródeł, a które wszyscy odbierają jako świętą prawdę na temat uchodźców. Wszystkich uchodźców. Nie muszę chyba mówić, że efekt był mniej-więcej taki jakby rzucić grochem o ścianę i tyle. 
Wtedy jeszcze wydawało mi się, że może ślepota tych osób na inne argumenty, brak zdolności do wyszukania informacji czy nawet do przemyślenia tego, co już im się podaje jak na tacy wynika z niskiego wykształcenia. Wszak studia uczą nas jak wybierać źródła, szukać potrzebnych informacji i porównywać je między sobą. No a potem kilka znajomych po studiach również zaczęło zasypywać Facebooka różnymi, często nieprawdziwymi informacjami. Takimi jak to:




Jak widać na załączonych obrazkach, manipulacja zdjęciami, a także informacjami ma się świetnie.  Z jednej strony zdjęcie z kampanii, która wywołała poruszenie jakiś czas temu, z drugiej, zdjęcie z tej samej kampanii, ale już z nieprawdziwą informacją rozsyłaną przez spamerskie boty. W końcu trzecie zdjęcie: nadal fałszywa informacja z jakiejś podejrzanej strony. Takich przykładów na Facebooku jest na pęczki. Ktoś zadał sobie nawet trud żeby napisać wypowiedzieć jakiegoś niby-muzułmanina żyjącego w Polsce, który straszy zaplanowaną kolonializacją. Nie wiem już skąd bierze się ślepa wiara w to, że wszystko, co znajdzie się w internecie na pewno jest prawdziwe. I nie mam już nawet siły żeby tłumaczyć i walczyć z głupotą. 
Propaganda w tej sprawie działa nadzwyczaj skutecznie w obie strony. Jedni litują się nad 3-letnim chłopcem i są gotowi pomagać, a to się chwali, nawet jeśli trzeba było długo czekać aż ktoś ruszy palcem. To nie pierwsze i nie ostatnie dziecko, które zginie w tej wojnie. Jednak jeśli ktoś potrzebuje pomocy, to dlaczego mielibyśmy nie pomóc te osobie? Nieważne czy jest katolikiem czy muzułmaninem, biały, czarny czy zielony. To też człowiek. 
Niestety propaganda przeciwko uchodźcom jest bardziej skuteczna i wywołuje czystą, bezpodstawną nienawiść, której nie rozumiem i nie akceptuję. Polscy uchodźcy z czasów Pierwszej i Drugiej Wojny Światowej, a następnie z czasów PRLu nie byli lepsi ani gorsi od uchodźców z Syrii. Mimo to, współcześni Polacy, z tego samego kraju, który kiedyś był nazywany Krajem bez stosów, raczej plują w twarz tym, którzy kiedyś wyciągnęli rekę do naszych przodków. A wszystko to dlatego, że ciężko jest im sięgnąć po jakąś sensowną książkę, czy zweryfikować informacje podawane na Facebooku. 
Obawiam się, że szybciej Polska stanie się krajem idiotów niż Europa zostanie zislamizowana.