mercredi 14 juin 2017

Rowerem przez Paryż.

Czy poruszanie się po Paryżu na rowerze jest praktyczne? 

Jeśli śledzicie mnie na Instagramie to wiecie, że jakiś czas temu skarżyłam się na InstaStories na skomplikowany system wypożyczania rowerów miejskich Vélib'. Od tamtej pory trochę się zmieniło, bo zdecydowałam się wykupić abonament na ten, bądź co bądź, popularny środek transportu we francuskiej stolicy. I nie żałuję! Obecnie większość moich codziennych podróży odbywam na rowerze.
Olśnienia, co do szybkiego i bezbolesnego wypożyczania i odstawiania roweru doznałam dopiero niedawno. Jednak nawet gdybym miała się siłować z blokadą kilka razu dziennie to pewnie i tak zdecydowałabym się na ten abonament. Powodów jest kilka. 
Po pierwsze, rower zapewnia mi codzienną dawkę ruchu. Zmagam się z insulinoodpornością, a przy tej przypadłości sport jest niezbędny. Ważne jest, żeby znaleźć sport, który nam się podoba. Zanim firma, dla której pracuję, zmieniła siedzibę, mogłam robić sobie po pracy długie spacery po malowniczych dzielnicach Paryża. Owszem, można chodzić wszędzie, ale obecnie spacery po 11 dzielnicy nie są dla mnie aż taką frajdą jak te prowadzące mnie od 10 do 4 dzielnicy. A jak coś nie sprawia mi przyjemności, to nie mam ochoty tego robić. Innym sportem, który lubię jest joga. Mam okresy kiedy uprawiam ją codziennie i mogłabym nie schodzić z maty, ale mam tez okresy kiedy mogłabym nie schodzić z kanapy, więc jestem mocno na bakier z regularnością. Mogłabym również pływać, bo uwielbiam to robić, ale póki co nie mam odpowiedniego kostiumu, a najbliższy basen jest czynny od 11 do 18, czyli dokładnie wtedy kiedy jestem w pracy. Póki co moje wodne zapędy odkładam na bok ze względu na nawracające zapalenia uszu, które nękają mnie jak tylko temperatura przekracza 27 stopni. Stąd pomysł na rower.
Po drugie, nadal jestem studentką, ale nie mogę już korzystać z biletu studenckiego. Za stara się zrobiłam. Ten moment kiedy z 35€ miesięcznie przechodzisz na 73€ miesięcznie boli. Tym bardziej, że nie masz już prawa do 3 miesięcy jazdy za darmo, które wypadały akurat w wakacje. Mnie w wakacje praktycznie nie będzie, dlatego bez sensu jest żebym płaciła pełną kwotę za bilet, którego nie będę używać. Zawiesiłam więc mój Pass Navigo na czas wakacji i w tym czasie mam zamiar korzystać tylko z roweru i/lub własnych nóg.
Po trzecie, Paryż jest tak mały i tak malowniczy, że naprawdę szkoda jest zamykać się w metrze. Jeżdżąc na rowerze odkrywam ścieżki, uliczki, sklepy, place i inne miejsca, o których nie miałam wcześniej pojęcia, mimo że mieszkam tu już 5 lat. 


Oczywiście, poruszanie się na rowerze na tez swoje wady. Nogi bolą, często jedzie się pod górę, a kultura jazdy kierowców pozostawia wiele do życzenia. Ścieżek rowerowych jest mało. W większości przypadków rowery jeżdżą ulicą lub pasem dla autobusów i taksówek, co dla mnie jest mało komfortowe - nie lubię być wymijana przez ciężarówki i autobusy. Francuzi słynną z niezbyt zorganizowanej jazdy, więc samochody zajeżdżające drogę, dziwne manewry i nie respektowanie zasad ruchu drogowego to norma. Jednak dziwnym trafem mało jest wypadków z udziałem rowerzystów. Taksówkarze to w ogóle oddzielna kategoria kierowców - nieważne czy jadę pasem dla rowerów czy dla busów czy może po zwykłej drodze, muszą sobie potrąbić lub próbować zepchnąć rower na krawężnik. Trzeba również uważać na wszędobylskich przechodniów i turystów, którzy nie zwracają uwagi na to, gdzie przechodzą przez ulicę i czy nic nie jedzie tą ulicą. Ostatnim niezbyt miłym aspektem jazdy rowerem po Paryżu są panowie, którzy próbują poderwać rowerzystkę na światłach. Na szczęście, takie nagabywanie na ulicy (oraz w komunikacji miejskiej) jest traktowane jako molestowanie i łatwo można odesłać takiego podrywacza z kwitkiem. 
Koniec końców, dla mnie jazda na rowerze ma więcej plusów niż minusów. Jest po prostu połączeniem przyjemnego z pożytecznym (bo do pracy dojechać trzeba) i nie mam zamiaru z niej zrezygnować.
Abonament na Vélib' kosztuje 29€ lub 39€ rocznie - w zależności od ilości darmowych minut jakimi chcecie dysponować. Pierwszy proponuje 30 minut darmowych, drugi 45. Abonament może być połączony z Waszym biletem miesięcznym. Rowerów i stacji jest w Paryżu mnóstwo, co świadczy o wielkiej popularności tego środka transportu. Czasami łatwiej jest znaleźć stację rowerową niż metro. Często też trudno jest znaleźć jakikolwiek rower w godzinach szczytu.